Dane zdrowotne zostają na Twoim urządzeniu
TROP nie ma serwera, na który mogłyby trafić Twoje zapisy. Wszystko, co wpiszesz, leży w pamięci przeglądarki na Twoim urządzeniu. Nie ma konta, logowania ani wysyłania danych — także do autora aplikacji. Nie powstaje żadna baza danych o zdrowiu użytkowników, bo nie ma gdzie miałaby powstać.
Czego TROP nie robi z danymi
| Rzecz | W TROP |
|---|---|
| Zakładanie konta | Nie ma |
| Logowanie | Nie ma |
| Serwer z zapisami | Nie istnieje |
| Wysyłanie danych gdziekolwiek | Nie następuje |
| Reklamy i śledzenie | Nie ma |
| Analityka odwiedzin | Nie ma |
| Udostępnianie osobom trzecim | Nie ma czego udostępniać |
Konsekwencja, o której trzeba wiedzieć
Skoro dane są tylko u Ciebie, to tylko Ty możesz zrobić ich kopię. Wyczyszczenie danych przeglądarki, zmiana telefonu albo awaria oznaczają utratę zapisów. Dlatego w aplikacji jest eksport do pliku CSV, a sama aplikacja przypomina o robieniu kopii.
Każda przeglądarka ma osobną pamięć
TROP otwarty w Chrome nie widzi zapisów z Samsung Internet — to dwie różne pamięci. Tym samym plikiem CSV przenosi się dane między przeglądarkami i między telefonami: „Eksportuj dane” w jednej, „Importuj dane” w drugiej.
Na iPhonie instalacja na ekranie początkowym ma znaczenie techniczne. Safari kasuje dane stron, na które nie wchodzi się przez siedem dni. Aplikacja dodana do ekranu początkowego działa poza Safari i ta reguła jej nie obejmuje.
Dlaczego tak zbudowana
Dziennik objawów jest zbyt osobisty, żeby trzymać go na cudzym serwerze. To była decyzja podjęta na starcie i nie zmieni się: nie będzie kont, synchronizacji w chmurze ani analityki. Ceną jest to, że kopia zapasowa zależy od użytkownika — i autor uważa, że to uczciwa cena.