Dzienniczek snu
Sen jest czynnikiem, który łatwo zapisać i trudno ocenić z pamięci. Po tygodniu nikt nie pamięta, o której kładł się w środę. A akurat tu zestawienie z resztą dnia bywa najbardziej wymowne.
Co zapisywać
- Godziny od i do — TROP liczy z nich długość snu samodzielnie. Sen zaczynający się przed północą i kończący po niej jest obsłużony osobnym pytaniem.
- Noc przerywana — warto zaznaczyć w notatce przy wpisie.
- Co było wieczorem — pora ostatniego posiłku, kofeina, alkohol, ekran, wysiłek.
- Ocena dnia następnego — bez niej nie ma czego zestawiać z długością snu.
Jak TROP pokazuje sen
Raport zestawia długość snu w przedziałach z liczbą objawów w dniach, które do tych przedziałów wpadły — na przykład sześć do siedmiu godzin, siedem do ośmiu, osiem i więcej. Przy każdym przedziale podaje liczbę dni, żeby było widać, czy porównanie stoi na trzech dniach, czy na piętnastu.
Dni bez zapisu nie są liczone jako zero. Noc, której nie zapisałeś, nie jest nocą bez snu — po prostu nie ma jej w zestawieniu. Inaczej średnia mierzyłaby pilność zapisywania, a nie sen.
Sen jako czynnik, nie tylko jako objaw
Sen bywa w dzienniku dwiema różnymi rzeczami: skutkiem, który chcemy poprawić, i czynnikiem, który wpływa na resztę. TROP traktuje go jak każdy inny czynnik — porównuje dni z krótkim snem z dniami bez niego. Metodę opisuje strona Jak działa analiza.